Leczenie marihuaną

Czasami, gdy farmakologia, chirurgia czy rehabilitacja nie przynoszą oczekiwanych rezultatów, należy szukać alternatywnych sposobów leczenia. W ostatnim czasie można spotkać się z badaniami, które donoszą, że marihuana leczy. Nic więc dziwnego, że wielu pacjentów szuka w niej swojej ostatniej „deski ratunku”.

Również w Polsce coraz więcej lekarzy decyduje się na wprowadzenie konopi do terapii osób, u których objawy różnorodnych chorób nie pozwalają na normalne funkcjonowanie. Zazwyczaj są to dolegliwości bólowe, które towarzyszą większości schorzeń na świecie. Leczenia marihuaną może przynieść doskonałe efekty.

Konieczne jest jednak dobranie właściwej odmiany – z odpowiednimi proporcjami kannabidiolu do tetrahydrokannabinolu oraz odpowiednio rozpisane dawkowanie.

Medyczna marihuana – działanie

Czy to Wrocław, czy inne miasto na świecie – marihuana może skutecznie pomóc w zwalczaniu różnorodnych chorób. Chociaż znana jest od tysięcy lat ze swych właściwości, na długo została zakazana. Na szczęście wiele w tej kwestii się zmieniło i coraz więcej państw decyduje się na jej legalizację do celów medycznych (rzadziej rekreacyjnych).

Dowiedzmy się, jakie schorzenia oraz ich objawy można niwelować marihuaną.

Medyczna marihuana coraz częściej wykorzystywana jest w zmaganiach z nowotworami. W przypadku raka tradycyjna terapia nie zawsze przynosi oczekiwane rezultaty, dlatego warto połączyć ją z naturalnymi sposobami. Dzięki temu można zwiększyć szanse na wyleczenie.

Według szacunków rak jest przyczyną nawet 25 proc. zgonów ogółem na świecie. Każdego roku niemal 200 tys. Polaków słyszy, że diagnoza wstępna to nowotwór złośliwy. Nowotwory najczęściej leczone są za pomocą: operacji chirurgicznej, radioterapii czy chemioterapii.

Medyczna marihuana w zmaganiu z nowotworami pomaga w łagodzeniu skutków ubocznych chemioterapii (m.in. nudności, ból, problemy z apetytem). Niektóre badania wskazują na to, że konopie mają wpływ na zmniejszanie i uśmiercanie komórek rakowych. Ma to związek z silnym działaniem przeciwzapalnych receptorów kannabinoidowych. Marihuaną leczone są m.in. nowotwory centralnego układu nerwowego (OUN), mózgu, układu rozrodczego, układu pokarmowego, układu chłonnego oraz glejaki mózgu.

Konopie zyskały na znaczeniu w gronie osób zajmujących się leczeniem padaczki. Jest to choroba, która może występować już u noworodków. W Polsce taka diagnoza towarzyszy ok. 300 tys. pacjentom. Każdego roku diagnoza wstępna dotyczy ok. 27 tys. osób. Padaczka leczona jest farmakologią i ukierunkowana jest przede wszystkim na łagodzenie i zapobieganie napadom. Często stosowany jest kwas walproinowy, który powoduje wiele działań niepożądanych (m.in. zmęczenie, senność, zwiększenie masy ciała). Czasami stosuje się połączenie kilku leków jednocześnie. Pewien odsetek pacjentów wymaga zabiegów neurochirurgicznych.

W przypadku padaczki lekoopornej zastosowanie znalazła medyczna marihuana, która wykazuje właściwości przeciwdrgawkowe. Kannabidiol odpowiada za zmniejszenie częstotliwości napadów. Badania wskazują, że nawet u 85 proc. dzieci zmniejszyła się liczba napadów, natomiast u 9 proc. ataki ustąpiły całkowicie. Na korzyść konopi przemawia również to, że nie powodują one skutków ubocznych w tak ogromnym stopniu tradycyjne farmaceutyki. Marihuana jest skuteczna zarówno w przypadku dzieci, jak i dorosłych.

Konopie znalazły również zastosowanie w zmaganiach z depresją. Jest to choroba, która negatywnie wpływa na codzienne funkcjonowanie – nawet jej wstępna faza. W Polsce diagnoza dotyczy niemal 2 mln osób. W skali światowej dotyka nawet 4,4 proc. populacji. Wciąż wiele osób ignoruje to, czym jest depresja. W zależności od stopnia zaawansowania choroby terapia opiera się na pomocy lekarza psychiatry oraz stosowaniu leków przeciwdepresyjnych.

Coraz więcej osób szuka jednak pomocy w medycznej marihuanie, ponieważ farmakologia wiąże się z występowaniem skutków ubocznych. Nie od dziś wiadomo, że konopie pozytywnie wpływają na pracę neuroprzekaźników w mózgu, poprawiając samopoczucie pacjenta. Kannabinoidy pomagają w utrzymaniu homeostazy organizmu, wykazując właściwości przeciwlękowe i przeciwdepresyjne. Dotychczas przeprowadzona redakcja większości badań sugeruje, że pacjenci, u których zastosowano terapię konopiami, odczuwają poprawę samopoczucia, zmniejszenie stresu, lęków i stanów depresyjnych. Pozytywny wpływ mają odmiany o wysokim stężeniu kannabidiolu oraz niskim tetrahydrokannabinolu.

Należy jednak mieć świadomość, że długofalowa terapia marihuaną w przypadku depresji może być nieefektywna. Ma to mieć związek ze zbyt długim oddziaływaniem konopi na układ endokannabinoidowy.

Podobnie jak w depresji medyczna marihuana może być wykorzystywana w walce z innymi zaburzeniami lękowymi (np. nerwica). Według szacunków mogą one dotyczyć ok. 4 proc. Polaków. Zazwyczaj stosuje się kilka metod leczenia, aby zapewnić jak najlepsze rezultaty. Terapia może łączyć ze sobą m.in. psychoterapię poznawczo-behawioralną, farmakoterapię, psychoedukację oraz metody samopomocowe.

Coraz częściej można spotkać się z uzupełnieniem terapii zaburzeń lękowych za pomocą konopi. Udowodniono, że kannabidiol korzystnie wpływa na układ nerwowy, zmniejszając napięcie organizmu oraz łagodząc niepokój. Jak już zostało wspomniane, kannabidiol łącząc się z układem endokannabinoidowy, wpływa na pracę układu nerwowego i przywraca homeostazę organizmu. kannabidiol pomaga przywrócić właściwą komunikację między neuronami w mózgu, a także stymuluje tworzenie nowych połączeń nerwowych pomiędzy komórkami. Zgodnie z badaniami kannabidiol przechwytuje serotoninę, zwiększając jej stężenie w organizmie. Hormon ten pomaga utrzymać dobry nastrój, dzięki komunikacji pomiędzy różnymi obszarami układu nerwowego.

Przewagą marihuany nad tradycyjnymi, silnymi lekami jest to, że nie powoduje ona uzależnienia oraz sprawia, że pacjenci zdecydowanie rzadziej odczuwają działania niepożądane.

Badacze potwierdzają, że konopie są skuteczne w zwalczaniu objawów zespołu stresu pourazowego (PTSD). Zazwyczaj pojawia się on na skutek traumatycznych zdarzeń (m.in. wypadku samochodowego, napaści, gwałtu) oraz u weteranów wojennych. Szacuje się, że taka diagnoza wstępna stawiana jest ok. 10-30 proc. osób, które doznały wstrząsającego przeżycia. W naszym kraju może ona dotyczyć nawet 10-16 proc. całej populacji. Tradycyjnym sposobem zwalczania zespołu stresu pourazowego jest psychoterapia połączona z farmakologią. Pacjent musi odbudować poczucie bezpieczeństwa oraz umiejętność radzenia sobie ze stresem w życiu codziennym.

Badania wskazują, że marihuana medyczna łagodzi objawy PTSD o ok. 75 proc. Dzieje się tak dzięki zawartości THC, CBD oraz CBG w konopiach. Już wstępna aplikacja pokazuje, że pacjenci poddawani terapii konopiami zauważają zmniejszenie wahań nastrojów, mniejszą drażliwość oraz ograniczenie nawracania myśli związanych z przeżytą traumą. Dawki suszu w przypadku zespołu stresu pourazowego powinny być indywidualnie dopasowane do stanu pacjenta i występujących objawów. Zaletą tego sposobu walki z PTSD jest również ograniczenie występowania poważnych skutków ubocznych, które utrudniają codzienne funkcjonowanie. Ponadto konopie korzystnie wpływają na funkcje poznawcze chorego.

W USA ich stosowanie w formie waporyzacji w zwalczaniu skutków PTSD u weteranów wojennych jest dość powszechne. W wielu przypadkach odeszli oni od przyjmowania silnych, często uzależniających leków przeciwbólowych przepisywanych im przez lekarzy.

Terapeutyczne efekty konopi zauważalne są przez doktorów specjalizujących się leczeniem stwardnienia rozsianego (SM). W naszym kraju choroba ta to diagnoza wstępna dla ok. 50 tys. osób. Wstępna postać schorzenia – pierwsze objawy mogą pojawić się już po 20. roku życia. Jest ono nieuleczalne. Zadaniem lekarzy jest łagodzenie objawów – zmniejszeniu nasilenia i częstotliwości rzutów. W terapii wykorzystuje się leki, których zadaniem jest wzmocnienie układu odpornościowego.

Terapia tradycyjna może być uzupełniona metodami niekonwencjonalnymi, w tym stosowaniem konopi. Zawarte w nich kannabinoidy wspierają pracę układu odpornościowego oraz chronią komórki nerwowe przed uszkodzeniem. Ponadto przynoszą ukojenie w bólu, łagodzą stany zapalne oraz rozluźniają napięcie mięśni. Niektóre badania donoszą, że zmniejszają niepełnosprawność neurologiczną oraz wspomagają poprawę kondycji ruchowej.

A jak leczyć chorobę Parkinsona? Schorzenie to na początku długo nie daje o sobie znać. Zazwyczaj diagnoza wstępna stawiana jest, gdy u chorego komórki uległy już znacznej degradacji. W naszym kraju pacjentów z chorobą Parkinsona jest ok. 100 tys. osób. To dolegliwość nieuleczalna. Farmakologia oraz rehabilitacja łagodzą objawy, jednocześnie opóźniając jej rozwój. Niestety z czasem organizm uodparnia się na przyjmowane leki i mogą one okazać się nieskuteczne. Wówczas w niektórych przypadkach przeprowadzane są operacje, które polegają na wszczepieniu do mózgu elektrod (prądy zastępują działanie uszkodzonych części mózgu). Pomimo dużej skuteczności tego zabiegu nie każdy pacjent kwalifikuje się do jego przeprowadzenia z uwagi na wysokie ryzyko operacji przeprowadzanych na mózgu.

Już przez długie lata trwają badania nad zastosowaniem marihuany do leczenia choroby Parkinsona. Przez ten czas okazało się, że wpływa ona pozytywnie nie tylko na objawy choroby, ale również działania niepożądane towarzyszące przyjmowanym lekom. Konopie działają ochronnie na komórki mózgu, co pozwala spowolnić rozwój schorzenia. Kannabidiol i tetrahydrokannabinol przeciwdziałają powstawaniu uszkodzeń spowodowanych przez wolne rodniki. Badania sugerują również skuteczność tego sposobu walki ze zmniejszaniem najbardziej rozpoznawalnych objawów tej choroby – drżenia kończyn oraz trudności w poruszaniu. Pacjenci zwracają uwagę na poprawę jakości snu, nastroju oraz komfortu życia.

Od lat słychać doniesienia, że medyczna marihuana pomaga uśmierzyć ból. Okazuje się, że może być ona skuteczną alternatywą dla leków przeciwbólowych – zwłaszcza w przypadku przewlekłego bólu. Szacuje się, że z taką dolegliwością może zmagać się nawet 20 proc. Polaków. Diagnoza wstępna niemalże każdego schorzenia ma związek z pojawianiem się takiego objawu jak ból.

Kannabinoidy oddziałują na receptory układu endokannabinoidowego, co skutkuje zmniejszeniem przesyłania sygnałów bólowych. Regulują one funkcjonowanie ośrodkowego układu nerwowego – wpływa to na ograniczenie odczuwania bólu. Kannabidiol i tetrahydrokannabinol znane są z również właściwości przeciwzapalnym, które zapobiegają rozwojowi stanów zapalnych – a tym często towarzyszą dolegliwości bólowe. Warto tutaj zaznaczyć, ze kannabidiol wspiera utrzymywanie właściwego poziomu endogennych kannabinoidów. Leczenia marihuaną stosowane są przy występowaniu chronicznych bólów.

Gdy diagnoza wstępna wskazuje nowotwór, migrenę, ostre i przewlekłe stany bólowe, silne bóle głowy, nie obędzie się bez zastosowania środków przeciwbólowych. Z racji tego, że konopie mają szerokie spektrum działania, coraz chętniej stosowane są w leczeniu różnorodnych chorób oraz w łagodzeniu ich objawów – w tym głównie bólowych. Pacjenci, którzy odeszli od leków przeciwbólowych (lub też ograniczyli ich przyjmowanie), racząc się medyczną marihuaną, najczęściej doceniają brak skutków ubocznych, które towarzyszyły im podczas tradycyjnej terapii.

Konopie wykazują wysoką skuteczność tam, gdzie ból jest odporny na tradycyjne metody terapii. W takich przypadkach mogą pojawić się inne objawy, w tym m.in. wymioty czy nudności, które również ulegają złagodzeniu. Pacjenci zgłaszają poprawę w zakresie nastroju, snu oraz ogólnego wpływu na komfort życia.

Trwają także badania nad udziałem marihuany w zmaganiach z takimi chorobami jak m.in. jaskra, miażdżyca, choroba Alzheimera, astma, atopowe zapalenie skóry (AZS), łuszczyca, egzema, bezsenność i zaburzenia snu, reumatoidalne zapalenie stawów, AIDS, miastenia, wrzodziejące zapalenie jelita grubego, zespół jelita wrażliwego oraz choroba Leśniowskiego-Crohna.

Terapia konopiami – czy jest bezpieczna i legalna?

Badania nad bezpieczeństwem stosowania marihuany w walce z różnymi chorobami trwają od lat. Stosunkowo niedawno na rynku pojawiła się medyczna marihuana oficjalnie akceptowana w medycynie przez wielu lekarzy. Niejeden doktor pozytywnie wypowiada się na temat działania tej metody walki z chorobą.

Obecnie najczęściej z terapii konopiami korzystają pacjenci, którzy cierpią na przewlekłe, nieuleczalne choroby. Zazwyczaj sięgają oni po marihuanę, gdy tradycyjne metody nie radzą sobie z uśmierzaniem bólu, ponieważ środki bólowe nie przynoszą rezultatu lub przestały działać. To alternatywa dla silnie uzależniających leków opioidowych.

Prof. nadzw. dr hab. n med. Małgorzata Łukowicz, specjalista w dziedzinie rehabilitacji, balneologii i medycyny fizykalnej przyznaje, że konopie uważane są za jedne z najbezpieczniejszych roślin stosowanych w nietradycyjnych sposobach walki z chorobą. Co prawda, zaobserwowano skutki uboczne ich wykorzystania, jednak często dotyczą one korzystania z suszu roślinnego z niezweryfikowanego źródła.

Istotne jest bowiem dobranie odpowiedniej odmiany, z właściwym stosunkiem kannabidiolu do tetrahydrokannabinolu – do objawów danej choroby oraz indywidualnego stanu zdrowia pacjenta. W takim przypadku warto skorzystać z wykwalifikowanego centrum zdrowia, które specjalizuje się w leczeniu konopiami.

W Polsce dostęp do medycznej marihuany został zalegalizowany w 2017 roku. Od tego czasu z tej alternatywnej formy zwalczania chorób korzysta coraz więcej pacjentów cierpiących na różnorodne dolegliwości.

W Unii Europejskiej do obrotu dopuszczono do tej pory jedynie dwa leki na bazie marihuany – importowane z Kanady. Jeden z nich ma postać suszu, natomiast drugi aerozolu stosowanego na błonę śluzową jamy ustnej. Oba te preparaty mają określone ryzyko uzależnienia jako niskie.

W Polsce, aby pacjent mógł otrzymać marihuanę, musi uzyskać od lekarza receptę. Jest to lek nierefundowany, dlatego też konieczne jest pokrycie całego kosztu jego zakupu. Innym sposobem, aby cieszyć się marihuaną do celów terapeutycznych, jest tzw. import docelowy. W tym przypadku preparat może zostać sprowadzony z zagranicy i być refundowany.

Konieczne jest jednak przejście długiej i żmudnej procedury, która regulowana jest przez Ministerstwo Zdrowia. Aby było to możliwe, lekarz prowadzący musi sporządzić wniosek, że lek jest niezbędny w danym przypadku – dla ratowania zdrowia i życia pacjenta. Sprowadzony lek musi zostać jednak dopuszczony do obrotu w naszym kraju. W tym celu lekarz składa zapotrzebowanie na preparat, które musi potwierdzić krajowy konsultant we właściwej do tego dziedzinie.

Najczęściej Ministerstwo Zdrowia wyraża zgodę, jednak sam proces sprowadzania medycznej marihuany jest długi. Bez względu na wybraną drogę pozyskania konopi do walki z chorobą należy liczyć się z ogromnymi kosztami, które mogą sięgać nawet kilku tysięcy złotych w skali miesiąca.

Doktor nie zawsze chętnie może zgodzić się na przepisanie marihuany, ponieważ w Polsce nadal brakuje specjalistów, którzy zgłębiają wiedzę w tym zakresie. Coraz częściej można spotkać się z tym, że powstaje specjalne centrum zdrowia, które oferuje leczenie konopiami. Zatrudniony tam personel ma odpowiednią wiedzę, zajmuje się marihuaną i jej dawkowaniem z uwzględnieniem choroby oraz stanu pacjenta.

Na szczęście na świecie prowadzone są badania, które pomagają zrozumieć sposób działania konopi w przypadku występowania konkretnych chorób oraz ich symptomów. Duża dostępność odmian medycznej marihuany medycznej o zróżnicowanej zawartości kannabidiolu oraz tetrahydrokannabinolu pozwala dopasować najlepszą metodę do potrzeb konkretnego pacjenta.